niedziela, 19 marca 2017

Monogram "U"

Dzisiaj zaprezentuję Wam monogram,
który doczekał się ukończenia.





Dziękuję Wam wszystkim za życzenia szybkiego powrotu do zdrowia.
Muszę Wam powiedzieć, że kuracja jeszcze trwa. 
Co do zaczętego haftu, potrzymam Was jeszcze w niewiedzy ;)
Aniu,odnośnie haftu na lnie, 
odpowiem za siebie, że zdecydowanie wolę jak materiał jest naciągnięty.
Dlatego zawsze wędruje na tamborek albo krosno. Wyjątkiem są małe hafciki, które wyszywam na lnie obrazkowym i na kanwie.Tutaj czasami pozwolę sobie na trzymanie materiału w ręce,ale zdecydowanie wolę mieć je wolne.

A tutaj mój wypad z Lupusem w poszukiwaniu wiosny w lesie,
 kiedy to wydawało mi się,
że już choróbstwo za mną ;) 



Dziękuję za pozostawione słowo.
Buziaki!