środa, 5 października 2016

WDiC "Koszmarne przebudzenie" R.Noonan & czarny komin

Długo było ciepło, ale teraz czuję, że zima jest już coraz bliżej. 
Postanowiłam przygotować się do niej i zrobiłam sobie czarny komin.
Ścieg mój ulubiony ryżowy.
Wiem już, że będę robić kolejny pod choinkę,
grafitowy albo tzw. butelkowa zieleń,
ale cichosza ;)





Kolejna książka po którą sięgnęłam do łatwych nie należy, ale nie jest aż tak trudna w odbiorze jak poprzednia.
"Koszmarne przebudzenie" Rosalind Noonan,bo o niej mowa, opowiada o macierzyństwie jakie trudno sobie wyobrazić. 
Opisuje dramat kobiety, której macierzyństwo,ze względu na jej chorobę jest bardzo trudne. 
Prawdopodobnie domyślacie się, że mowa tutaj o depresji poporodowej.
Temat,który jest bardzo ciężki w odbiorze społeczeństwa. 
Powieść jest bardzo wciągająca, ze względu na opisane emocje i wątek kryminalny, 
dlatego wracam już do czytania. 
Ciekawa jestem kto....? 
Dodam tylko,że już teraz mogę ją polecić.




Chciałabym Wam jeszcze podziękować,
 za liczne odwiedziny i pozostawione komentarze,
które są wyrazem sympatii.
Aż chce się tworzyć coś nowego :)

Mała zapowiedź kolejnego postu ;)
Będzie imieninowo i energetycznie :))

Ciepło pozdrawiam, 
z kubkiem herbaty i książką,
a Wy prawdopodobnie
czytać będziecie już z fliżanką kawy ;)

I :)





20 komentarzy:

  1. piękny komin! wspaniale wtulić się w taki w jesienne chłody :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią bym taki komin założyła, bo u mnie dziś tylko 2 stopnie.
    A książka kusi...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Komin wygląda na bardzo ciepły. Niech cie grzeje!:) Książki nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Komin wygląda na bardzo ciepły, na pewno się przyda na zimę:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na chłody jak znalazł! Piękny komin!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieplutki chyba ten komin :)
    Książki nie czytałam, może kiedyś mi się uda.
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj zazdroszczę zdolności kominowych :) Komin wygląda cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki piękny, cieplutki komin przyda się na pewno :)
    Miłej lektury.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z takim kominem najmroźniejsza zima niestraszna. Super!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Taki komin to skarb dla zmarzlucha takiego jak ja!
    Książkę czytałam jakiś czas temu. Jest bardzo emocjonalna i długo "siedziała" w mojej głowie.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z takim kominem niestraszne zimna 😀

    OdpowiedzUsuń
  12. też uwielbiam ten ścieg, komin będzie Ci dobrze służył w te zimne dni, które przed nami :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa książka, mam ją gdzieś na półce.
    Czarny komin(?) też mnie czeka. Moja córka tylko w takich kolorach by chodziła:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj serdecznie, wpadam z wizyta w zwiazku z zabawa wspolne dzierganie i czytanie :)
    komin jest przepiekny, ja tez uwielbiam scieg ryzowy :
    ksiazka chyba nie dla mnie, bo po narodzinach syna zrobilam sie strasznie czula na wszelakie temay zwiazane z dzieciaczkami, ciazami itp.
    pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  15. Komin wygląda pięknie, a przez ryżowy ścieg jest bardziej miękki i puchaty.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Komin bardzo fajny i wygląda na ciepły.
    Książka chyba za ciężka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wątek kryminalny w depresji poporodowej? Brzmi ciekawie.

    Czytam Cię do obiadu nad talerzem mojej ulubionej zupy pomidorowej z również ulubionym makaronem muszelki nr 26 z Lubelli. Z ryżem pomidorową też lubię, a ścieg ryżowy bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  18. O tak, zima za pasem. Komin przyda się jak nic!
    Książa wydaje się ciekawa, chociaż na pewno tez nieco trudna że względu na bardzo kobiece emocje.

    OdpowiedzUsuń