środa, 12 sierpnia 2015

Krosno hafciarskie

Dzisiaj miało być o szopingu i będzie,
ale nie o tym planowanym.
Pokażę Wam wczorajszą przesyłkę ,
na którą czekałam od miesiąca.
Dotarła i mogę się już nią cieszyć.
Mimo,że było wczoraj bardzo gorąco i niemoc wszelaka...,
po odbiorze przesyłki zabrałam się do jej skręcenia. 
Poszło mi to migiem,
ale ja już tak mam,
jeśli chodzi o wszelakie skręcanie mebli... ;)
Tylko śruby później zostały dokręcone,
bo z tą siłą jest trochę gorzej.

I tak prezentuje się moje nowe krosno hafciarskie.



Jest to duży warsztat pracy,
przeznaczony na duże projekty.
I tutaj zastanawiałam się co wrzucić jako pierwsze.
Decyzja padła na "Tęczową różę",bo to od niej się zaczęło.... ;)
Mam nadzieję,że będzie równie miło i kolorowo mijał czas przy krośnie,
czego sobie życzę :)



Do krosna dokupiłam dodatkowo cztery uchwyty do mocowania materiału
Wczoraj oczywiście musiałam postawić pierwsze krzyzyki
i jestem na chwilę obecną bardzo zadowolona.
Myślę ,że to była dobra decyzja.
Trochę danych technicznych.
Powierzchnia haftu max.80x32.
Możliwośc ustawienia na szer 26cm i 20cm.
Wysokość do śruby mocującej ramię - 90cm
Regulacja wysokości,
kątu nachylenia ramy,
możliwość obrotu ramy o 360 stopni,
dzięki czemu jest łatwy dostęp do odwrotnej strony haftu tzw."lewej strony"
 a to wszystko znacznie ułatwia pracę.

Dzisiaj temperatura w cieniu sięgała 34 stopni,
ratowałam się schłodzną miętą z limonką ,cytryną i jabłkiem.


Aż tak dużo...?  ;)


A teraz zmęczona mówię...


Idę poodychać trochę chłodniejszym powietrzem...

I :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz