wtorek, 27 maja 2014

Pierwsze krzyżyki i ...

Ania,Kasia i dwie Agnieszki opisały swoją przygodę z krzyżykami,sprawiając,że i ja wróciłam pamięcią do tamtych lat.
Tak tamtych,bo było to dawno temu.
Moje pierwsze spotkanie z haftem jakimkolwiek miało miejsce w szkole podstawowej,na zajęciach technicznych.
Przed oczyma mam obraz samej siebie siedzącej nad szarym lnem i wyciągającej nitki,by później móc mereszką pięknie wykończyć.
Bliżej środka wyhaftowałam kwadrat i to były moje pierwsze krzyżyki,tylko troszkę inne ,niż te które dzisiaj stawiam.

W tym okresie było też moje pierwsze spotkanie ze szydełkiem,drutami i maszyną do szycia.Pamiętam,jak łamałam igły i faktycznie one pękały,a nie wyginały się,tak
jak teraz,o czym wspomniała jedna z blogujących dziewczyn.
Później,pod koniec liceum poznałam koleżankę,która haftowała,ale był to haft richeliu.Oczywiście jak to ja ,musiałam spróbować czegoś nowego.Materiał i mulina,i pierwsze próby wyhaftowania serwetki.Tak mi się spodobało,że powstawały kolejne.Haftowałam wyłącznie białą nitką i to głównie na grubym białym płótnie albo ciężko zdobytym białym lub naturalnym lnie.
Nie,nie miałam takiego problemu jak dziś,jaki materiał,jakie nici,może metalizujące albo satynowe.
 Dziś wszelkie projekty,nici i gadżety są łatwo dostępne.

Po "cichu" jeszcze Wam powiem ,że udało mi się,choć na chwilę wciągnąć w ten świat haftu i bobinek,cudownego i kochanego "Anioła".Myślę,że bakcyla złapała,tak jak ja kiedyś,by po latach ponownie powrócić.Czas pokaże ;)


wtorek, 20 maja 2014

Mulina,bobinki,organizer - reorganizacja przechowywania

Wróciłam do haftu i mulin powoli zaczęło przybywać.Dotychczasowy organizer -segregator nie sprawdzał mi się i musiałam przeorganizować sobie przechowywanie muliny.Zdecydowałam się na bobinki i specjalne pudełko do jej przechowywania.Zakupy były chyba największą przyjemnością w tym przedsięwzięciu.












Trochę czasu wymagało nawijanie,ale teraz jaka wygoda.Polecam wszystkim,którzy zaczynają przygodę z haftem,ten sposób przechowywania.

Powoli nadrabiam zaległe posty.W kolejnym o wcześniej wspomnianych udziałach w SALach.Serdecznie zapraszam do odwiedzin i miło mi będzie jak zostawicie w postaci komentarza ślad swoich odwiedzin.

                                                                      Pozdrawiam :)

niedziela, 18 maja 2014

Wymianka - "majówka"

Wcześniej pokazywałam już Wam,jaki medalion przygotowałam na wymiankę z bardzo sympatyczną Lidką.Od tak zgadałyśmy się, bez okazji,Nazwałyśmy ją "majówką" Taką piękną,z pięknymi życzeniami kartkę dostałam wraz z przydasiami.Kartkę zaraz włożyłam w ramkę i stoi na komodzie a przydasie znalazły swoje miejsce w pracowni.



Na kapturku wyhaftuję prawdopodobnie poziomkę - truskawkę,bo taki właśnie haft znalazł się na jej jajku w salu wielkanocnym ,w którym obie brałyśmy udział.Bobinki plastikowe oczywiście wykorzystam przy reorganizacji organizera muliny,która już praktycznie jest na ukończeniu,ale o tym w osobnym poście.Filc i lamówki wykorzystam przy kolejnych moich pomysłach.Bardzo się cieszę z przyrządu do prucia.Mam co prawda ale taki krawiecki,a ten taki malutki.



A taką oto kartkę przygotowałam ja dla Lidki.,wiadomo,że dla hafciarki ;) Znalazł się tam jeszcze motyl,którego tu brakuje. 


Takie oto nożyczki hafciarskie były moim upominkiem dla Lidki.Dorobiłam do nich jeszcze frywolitkowego kwiatka. 


Dodatkowo zrobiłam jeszcze frywolitkowy medalion,który pokazywałam już wcześniej,a o czym wspomniałam na początku.Taki sam,ale nie ten sam już jest prawie gotowy.


Oczywiście musiałam dorzucić swoje ulubione serducha w angielskie róże.



Jeszcze raz Lidko dziękuje Tobie bardzo za przemiłe życzenia i cudowne skarby.Uwielbiam miłe niespodzianki :)

Ale się dzisiaj rozpisałam ;)

                                         Pozdrawiam :)

sobota, 17 maja 2014

Wyróżnienie - kolejne

Witam serdecznie kolejne osoby ,które dołączyły do obserwowanych.Dzisiaj będę się chwalić otrzymanym wyróżnieniem od Kasi prowadzącej bloga http://krzyzykowe-szalenstwo.blogspot.com/,aczkolwiek dla mnie największym wyróżnieniem jest Wasza obecność i dowód Waszych odwiedzin w postaci pozostawionego komentarza.Dlatego też ,jak i poprzednio nie będę typować żadnych blogów i tutaj proszę o ..... 
Obiecuję za to,że w miarę możliwości będę Was odwiedzać jak tylko to będzie możliwe.A oto moje wyróżnienie.


Jeszcze raz bardzo dziękuję Kasiu.Jest to moje drugie wyróżnienie w ciągu roku.Tak jeszcze trochę ,i będzie roczek,jak zaczęła się moja przygoda z blogowaniem.Z tej okazji dostałam już nawet piękny i wyjątkowy prezent,ale o tym i o .... w kolejnych postach.Już dziś serdecznie Was zapraszam :)

czwartek, 15 maja 2014

Pierwszy medalion frywolitkowy


Pierwszy frywolitkowy medalion powstał z potrzeby serca,
z potrzeby obdarowania przyjaznej duszy.





Medalion został zrobiony czółenkiem z czarnej Aidy 10.Tak bardzo mi się spodobał,że postanowiłam zrobić drugi dla siebie ;)

niedziela, 4 maja 2014

Sal księżycowy - odsłona pierwsza.

1 maj, a z nim wiele blogowych zabaw rozpoczętych.Dzisiaj napiszę Wam o Salu księżycowym zorganizowanym przez Kasię.z Krzyżykowego szaleństwa.
"Sweet moon" to projekt Allessandra Adelaide Needleworks.



Oryginalne kolory haftu to niebieski i granat na białym tle.
Ja postanowiłam wyhaftować go w kolorach odwróconych,tzn na błękitnym tle biały księżyc.Zdradzę Wam ,że zaczęłam już haftować metalizowaną złotą nitką na czarnej kanwie,ale zrezygnowałam.A to zapowiedź mojego księżyca.




Kanwa 14 ct, DMC 
W następnym poście o kolejnym salu.Zapraszam :)